.

niedziela, 13 listopada 2011

Bula ! Bula ! Bula !



Curry warzywne z Fidżi.

Bula! Bula! Bula! Tym wesołym "cześć" witają na wyspach Fidżi. Kanibalizm już przeminął, więc śmiało zwiedzałem miejsca, gdzie wszystko jest "Fiji  time", czyli czasu Fidżi, a nie tego na zegarze. Daniem odświętnym jest tradycyjne pieczenie w piecu ziemnym - lovo. Przypomniały mi się podobne, tradycyjne piece w ziemi u Marokańczyków, do tażina. Wspólna myśl technologiczna od zarania wieków! Na Fidżi nie ma krów i innych ssaków hodowlanych, poza czarnymi świnkami ,więc tradycyjny posiłek składa się z ryb w mleku kokosowym, curry, morskich wodorostów i pieczonych
bananów.





Curry warzywne.
1 cebula
3 listki laurowe
1 mały czosnek
1,5  łyżeczki kolendry + łodyżka świeżej
kilka niteczek  szafranu namoczonego w łyżce bulionu
8 goździków
¼ łyżeczki cynamonu
¼ łyżeczki kardamonu
1 łyżka curry
1 duży ziemniak
1 duża marchew
1 papryka
3 łodygi selera naciowego
1 pomidor
Na oliwie zeszklić posiekaną cebulę.
Dodać wszystkie przyprawy, przemieszać.
Dodać pokrojony ziemniak i marchew. Podlać 1/4szklanki bulionu i dusić 3min.
Dodać pokrojoną paprykę i seler, wszystko smażyć jeszcze 2 min.
Dodać pokrojony pomidor i smażyć  1 min.

Do tego warzywnego kari możemy użyć wszystkich naszych ulubionych warzyw. Pamiętajmy, że na końcu dodajemy te, które nie wymagają dłuższej obróbki termicznej.
Potrawy rodem z Fidżi mogą dla nas być mdłe, tradycyjnie nie zawierają soli, mimo, że wyspy są otoczone oceanem. Do niedawna tubylcy nie używali też tylu przypraw, sprowadza się je z Nowej Zelandii.
Bula!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz